idzie nowe

a skafander odżywa
ostatnio trochę zaniedbaliśmy skafandra. trochę bardzo — poprzedni post pojawił się miesiąc temu. a że nam bardzo wstyd i w ogóle sądzimy, że tak się ani blogu, ani szanownym czytelnikom nie robi, to postanowiliśmy wrócić z przytupem. no i wracamy. z całkiem nowym skafandrem.
oto przed wami — nowe szaty skafandra. nowy wygląd, nowe decyzje, nowe podejście, nowa sposób pisania. nie zmieniło się tylko jedno: wciąż nie używamy wielkich liter, co sporo osób nam ciągle wypomina. ciągle też nie mamy na to żadnego wytłumaczenia. no cóż, nikt nie jest doskonały.
przede wszystkim: chyba wreszcie zrozumieliśmy, czym skafander tak naprawdę jest. a jest filtrem. oddziela to, co ciekawe, dobre, interesujące, kreatywne, innowacyjne od tego, co w internecie najgorsze, czyli nawału bzdur, bezwartościowych treści i sztucznych newsów. skafander filtruje sieć z szumu. piszemy o tym, co uważamy za warte opisania, ale przede wszystkim — co uważamy za warte przeczytania przez was. nie chcemy marnować czasu naszych czytelników.
skafander ma jeden cel: promować dobry content.
content czasem kaloryczny i z rodzaju tych całkiem mądrych — a czasami lekkostrawny, grający na skojarzeniach, taki, który bardziej pobudza kreatywność.
promować bez pogoni za ilością wyświetleń czy liczbą lajków. bez ograniczania tematyki. kryterium doboru wpisów jest jedno i wygląda tak: znajdujemy ciekawą informację. przekazujemy ją dalej. koniec. wbrew pozorom to niekiedy żmudna praca. czasem trudno rozróżnić, co naprawdę ma znaczenie, a co nie. jesteśmy gotowi popełniać błędy, bo wierzymy, że naprawdę znaczące idee obronią się same — trzeba im tylko dać możliwość, by zostały poznane. czasami zaś po prostu ciężko jest je wyłowić spośród miliona obrazków o kotach, wpisów na facebooku i twitterze lub plotek na pudelku. nie mówimy tym samym, że obrazki o kotach (ani pudelek) są złe — bo są fajne — ale sory, winnetou, na skafandrze ich nie będzie.
oto nasze wyznanie wiary. (to taki cytat intertekstualny, żeby, wiecie, przywalić z grubej rury i pokazać, że nie żartujemy).
⁂
pompatyczny manifest skończony, więc można zabrać się za sprawy nieco bardziej rzeczowe. nowy skafander jest naprawdę nowy i nie zdziwimy się, jeśli niektóre decyzje wydadzą się co najmniej kontrowersyjne. nie tylko te dotyczące designu, bo o jego powstawaniu wkrótce napiszę osobny wpis. przede wszystkim — nie ma komentarzy. nie ma i już. wszystkie wypowiedzi na skafandrze muszą zgadzać się z oficjalną linią partii. a partia — to my. jesteśmy też bufonami i nie akceptujemy krytyki. poza tym, z komentarzy i tak nikt nie korzystał.
sam skafander przejdzie jeszcze dużo co najmniej kosmetycznych poprawek, bo kilka rzeczy trzeba wciąż zmienić lub uaktualnić. ale na razie — to by było na tyle. over. oto skafander 2.0. i tak, to już ten moment, kiedy możecie zacząć mówić, że się wam nie podoba.


